10 marca

Jak będzie miało na imię dziecko Harry'ego i Meghan?


Większość obserwatorów Brytyjskiej Rodziny Królewskiej zastanawia się aktualnie nad imieniem, jakie mogą nadać swojemu dziecku Harry i Meghan. Bukmacherzy już od dawna są w boju i zacięcie walczą o nasze pieniądze. Czy komuś uda się wytypować prawidłowo? Pewnie tak, ale o ile w przypadku ewentualnych tytułów lub ich braku u Baby Sussex są jakieś podstawy do dyskusji, o tyle kwestia imienia przypomina już wróżenie z fusów, bo zależy ona nie od dokumentów, aktów prawnych i woli monarchy, a przede wszystkim od gustu i upodobań samych rodziców. 

Typowanie trwa w najlepsze 

Sprawa była o wiele łatwiejsza w przypadku Williama i Kate, ponieważ wydawało się niemal pewne, że dla swoich dzieci wybiorą oni jakieś konserwatywne, tradycyjne imiona. I tak też się stało. Bukmacherzy co prawda z uporem maniaka stawiali na Arthura, ale np. w zestawieniu przygotowanym na kilka dni przed narodzinami ich pierwszego potomka, najwyżej w notowaniach były imiona George dla chłopca i Charlotte dla dziewczynki :) W zeszłym roku Arthur był natomiast niemal pewny (według niektórych ekspertów aż 50 % szans). Jak wiemy, skończyło się na Louisie, ale żeby było zabawniej, Arthurem został nieco później syn Pippy Middleton i jej męża, Jamesa Matthewsa. 

Embed from Getty Images  

Co jeśli chłopiec? 

Osobiście uważam, że jeśli Harry'emu i Megahn urodzi się syn, to dostanie on jakieś oryginalne imię. Nie Alexander i nie Arthur ani Albert. Są to jednak wyłącznie moje niczym niepoparte przeczucia. Wydaje mi się po prostu, że para, o której mówi się, że jak na rodzinę królewską jest bardzo nowoczesna, a nawet innowatorska, nie nada swojemu dziecku tak klasycznego imienia. Poza tym Meghan jest byłą amerykańską aktorką, a osoby funkcjonujące w szeroko pojętym show-biznesie lubią czasem zaszaleć z imionami dla swoich dzieci. Być może i w tym przypadku tak właśnie będzie. 

Embed from Getty Images

A co jeśli dziewczynka?

Zaryzykowałabym natomiast, że w przypadku dziewczynki jest szansa na Dianę. Harry jest w takich kwestiach odważniejszy od Williama i może się postawić zapewne niezbyt przychylnie nastawionej do tego imienia rodzinie. Meghan z kolei, wykazująca mimo wszystko lekkie zapędy celebryckie (i naprawdę nie piszę tego złośliwie), może się skusić na imię tak wyraźnie nacechowane, niemal legendarne. Tym bardziej, że matka Harry'ego cieszyła się ogromną popularnością w Stanach Zjednoczonych. Kolejna lady Diana, wyobrażacie to sobie? Nie potrafię wskazać jakiekolwiek innego imienia, które mogłoby w ich przypadku wywołać więcej poruszenia, zachwytu, wzburzenia, rozkładania tej decyzji na czynniki pierwsze, porównywania, wspominkowych artykułów i wszystkich innych emocji tego świata. Ale to znowu tylko moje pisanie palcem po wodzie. Jeśli jednak nie Diana, to jakieś nieoczywiste imię - nie Alexandra, nie Alice, nie Mary i raczej nie Victoria, chociaż to ostatnie wydaje się najbardziej prawdopodobne spośród klasyków, również według bukmacherów.  

Embed from Getty Images

A jakie jest wasze zdanie na ten temat? Macie swoje typy? Jestem ich bardzo ciekawa :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Pięć po piątej , Blogger