01 lutego

Podsumowanie miesiąca | Styczeń 2019


Styczeń już za nami. Co przyniósł nam on w Brytyjskiej Rodzinie Królewskiej? Zobaczcie sami... jeszcze raz :) 

O ile sama królowa przeżyła bardzo spokojny, tradycyjny miesiąc w Sandrigham, o tyle jej mąż nie miał aż takiego szczęścia. Jedna z jego samochodowych przejażdżek po okolicy zakończyła się wypadkiem, który media rozdmuchały do granic możliwości, na wyraźne życzenie speców od królewskiego wizerunku zresztą. Były szokujące nagłówki, głośne wywiady, a na końcu nawet list sędziwego księcia Filipa do poszkodowanych w zdarzeniu kobiet. Więcej na temat tych wydarzeń pisałam tutaj (klik). 


Jeśli chodzi o Karola i Camillę to minione 31 dni przywiały plotki o ich domniemanym rozwodzie, o którym miałby świadczyć fakt, że ostatnimi czasy rzadko widuje się ich razem. Uznałam to za tak nieprawdopodobne doniesienia, że nawet nie próbowałam ich komentować. Popełniłam natomiast tekst na temat słynnej książki Andrew Mortona Diana. Prawdziwa historia, w której można znaleźć skróconą i bardzo jednostronną wersję historii pt. Karol-Camilla-Diana. Znajdziecie go tutaj (klik). Jeśli ktoś bardzo chce wiedzieć dlaczego ten rozwód byłby katastrofą stulecia, polecam zajrzeć. Pałac oczywiście śpiesznie rzucił się następcy tronu na ratunek i wysłał go z żoną na otwarcie hotelu do Szkocji. O tym i innych styczniowych wyjściach książęcej pary przeczytacie tutaj (klik) i tutaj (klik). 



Embed from Getty Images 

Tymczasem młodsze pokolenie starało się w styczniu odciągnąć uwagę od starszego, czyli odwrotnie niż zazwyczaj. William wybrał się na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, gdzie widział się m.in. z byłym wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, Alem Gorem, kanclerz Niemiec, Angelą Merkel i królową Holandii, Maximą. Dwa tematy, którym się tam poświęcił, to ochrona środowiska i zdrowie psychiczne. O tym co dokładniej działo się w Szwajcarii i jak my sami możemy zaangażować się w akcje Williama, pisałam tutaj (klik). Część jego i Kate pozostałych styczniowych aktywności możecie natomiast przejrzeć tutaj (klik). A jakby i tego było wam mało, to z okazji 37 urodzin księżnej Cambridge powstał poświęcony jej osobie wpis. Znajdziecie go tutaj (klik). 


Państwo Sussex, mimo oczekiwania na pierwszego potomka, sporo bywali. Odwiedzili m.in. Birkenhead. Więcej na temat ich wyjść znajdziecie w tym wpisie (klik). Ponadto księżna Meghan otrzymała swoje pierwsze królewskie patronaty. O szczegółach objęcia przez nią opieki nad czterema organizacjami pisałam tutaj (klik).


W styczniu mieliśmy kilka okazji, żeby zobaczyć księcia Yorku, ale o wiele większą uwagę przykuła jego starsza córka, Beatrice. Na początku miesiąca pojawiły się jej zdjęcia z nowym, nieco kontrowersyjnym chłopakiem, Edo. Więcej pisałam o tym tutaj (klik). Księżniczka wzięła też udział w Education World Forum. 


Okazję, aby nam się przypomnieć miała również hrabina Wessex, która odwiedziła Brendoncare, żeby zobaczyć nowy dom opieki, który jest przyjazny parom cierpiącym na demencję. Mogą w nim mieszkać razem i nadal otrzymywać wsparcie w codziennym funkcjonowaniu. A jeśli już w temacie Sophie jesteśmy, to w ubiegłym miesiącu obchodziła urodziny i z tej okazji poświęciłam jej jeden ze swoich wpisów. Znajdziecie go tutaj (klik). 


Embed from Getty Images 

Na początku miesiąca księżniczka Anna wzięła udział w Oxford Farming Conference, a 8 stycznia odwiedziła Gloucester, gdzie pojawiła się w Yate Outdoor Sports Complex, Citizens Advice oraz Gloucestershire Archives. W dniu piątych urodzin swojej wnuczki, Mii, odwiedziła kilka miejsc, w tym siedzibę New Balance UK. Jej córka i zięć wybrali się natomiast w styczniu do Australii, gdzie wzięli udział m.in. w Magic Millions, imprezie związanej z końmi.

Kronikarski obowiązek każe mi jeszcze wspomnieć o księżniczce Alexandrze, która 23 stycznia wizytowała organizację Star and Garter. Jeśli natomiast interesuje was to, co czeka nas w lutym, zapraszam do tego wpisu (klik). A, i jeszcze jedno - gdyby ktoś ciągle wahał się czy warto obejrzeć serial The Crown, odsyłam do tego tekstu (klik). Uff, sporo tego! 
Copyright © 2016 Pięć po piątej , Blogger