10 lutego

Konflikt księżnej Meghan z księżną Kate


Wydaje się, że to co aktualnie obserwujemy w kontekście księżnej Meghan, jej relacji z księżną Kate, wizerunku w brytyjskich mediach oraz ogólnego postrzegania jej osoby, zaczyna się wymykać spod kontroli, i to nie tylko tej sprawowanej przez Pałac Buckingham. 

Media szaleją
Nie ulega wątpliwości, że księżna Sussex ma w Wielkiej Brytanii kiepską prasę. Trudno się jednak temu dziwić, znając okoliczności, w jakich dołączyła do Brytyjskiej Rodziny Królewskiej. Problemy z medialnymi zapędami jej ojca oraz przyrodniego rodzeństwa sprawiły, że ten start po prostu nie mógł być dobry. Od tego czasu z każdym kolejnym dniem pojawia się coraz więcej nagłówków obwieszczających światu, że jej postawa to gra, rola życia, aktorstwo klasy XYZ, trzymanie się za brzuch to przesada, ogromne wydatki na ubrania są skandaliczne, wyprowadzka z Pałacu Kensington niepotrzebna, a sama Meghan zmanierowana i trudna we współpracy. Już w grudniu pisałam o kłopotach księżnej (klik), ale teraz ten problem przybrał naprawdę gigantyczne rozmiary i nikt już chyba nad nim nie panuje. 

Embed from Getty Images

Wydaje się, że główną linią tej sprawy jest domniemana rywalizacja pomiędzy żonami Williama i Harry'ego. Poszczególne media, w tym również tzw. królewscy korespondenci, opowiedzieli się po którejś ze stron i konsekwentnie dążą do zdyskredytowania tej drugiej, ciągnąc za sobą zwykłych ludzi. Konflikt został napompowany do granic możliwości i nic nie wskazuje na to, żeby ktoś miał pomysł albo ochotę na to, aby coś z nim zrobić. Doszło nawet do tego, że to wszystko dotarło nad Wisłę i jest wyraźnie zauważalne na naszych rodzimych portalach, stronach i blogach. Mam co prawda wrażenie, że taki los czekał każdą kobietę, która zdecydowałaby się poślubić Harry'ego, ale cóż, Harry zdecydował się poślubić ją, i cokolwiek by o tym nie myśleć, należy to uszanować.

Kate vs. Meghan
Być może sytuacja nie byłaby aż tak napięta, gdyby nie fakt, że obie panie bardzo się od siebie różnią. Niewątpliwym atutem Kate jest jej bardzo długa znajomość z zasadami obowiązującymi w Brytyjskiej Rodzinie Królewskiej, z którą ma do czynienia już blisko dwadzieścia lat. Ponadto jest Brytyjką, więc monarchia jest dla niej czymś naturalnym i zrozumiałym. Ma też  wsparcie swojej własnej rodziny, która z całą pewnością chce dla niej jak najlepiej. Tego samego nie może o sobie powiedzieć Meghan. Ona jest jednak powiewem świeżości dla brytyjskiej monarchii, co może się okazać bardzo potrzebne tak wiekowej i, nie oszukujmy się, z dzisiejszego punktu widzenia bardzo przestarzałej instytucji. 

Embed from Getty Images

Media nakręcają ludzi, bo to im się opłaca, a ludzie pozwalają im się nakręcać, bo mają przeświadczenie, że Meghan jest zagrożeniem dla pozycji Kate. Jest to dość zabawne, zważywszy na fakt, że z każdą upływającą minutą Kate zbliża się do tronu, a Meghan od niego oddala. Nie ma się co oszukiwać - prawda jest brutalna: czym starsze będą dzieci Williama i jego żony, tym mniej istotny będzie Harry. Uwierzcie na słowo, książę Andrzej i Sarah Ferguson też kiedyś byli bardzo popularni. Powiedzcie mi, kto się teraz interesuje tym, co się u nich dzieje? Chyba tylko my tutaj, w tym specyficznym zakątku internetu, a i to tylko pobieżnie. Ani sama Kate nie powinna być zazdrosna o Meghan, ani nikt inny, ze szczególnym uwzględnieniem jej fanek i mediów.
  
Wojna jaka została rozpętana to jakiś absurd i naprawdę nie powinniśmy się jej bezwiednie poddawać. To czy Meghan gra, czy jest podła, fałszywa i te pe, i te de, nie jest naszym problemem. Czy nie lepiej widzieć to, co dobre? To ile pracuje Kate, na co trwoni czas, czy jest nudna, czy sztywna i czy jeszcze jakaś inna, również nie jest naszą sprawą. Niech się tym zajmą właściwie do tego instytucje, takie jak parlament, jeśli taka jest wola Brytyjczyków. Pałac zupełnie nad tym nie panuje, bo odeszły już czasy, kiedy media miały szacunek dla Brytyjskiej Rodziny Królewskiej. My też nie musimy jej jakoś szczególnie poważać, wystarczy, że zaczniemy szanować siebie samych i to, jaką postawę prezentujemy i w jaki sposób się wypowiadamy. Oczywiście, każdy ma prawo mieć swoje zdanie i możliwość jego wyrażenia, ale róbmy to zachowując chociaż odrobinę kultury i klasy. 

A co wy myślicie o tej sprawie?
 

Copyright © 2016 Pięć po piątej , Blogger