26 lutego

Czy to dziecko jest moje? Czyli Harry i Meghan w Maroku


Wczoraj zakończyła się wizyta Harry'ego i Meghan w Maroku, więc czas, żeby ją podsumować. 

Książę i księżna Sussex wylądowali w Rabacie około 21.00 w sobotę, 23 lutego. Ich samolot był opóźniony o ok. 90 minut. Jeszcze na lotnisku Harry dokonał jednak planowo przeglądu wojska. Następnie para została przywitana przez następcę marokańskiego tronu, 15-letniego księcia Moulaya Hassana, który, jak słusznie zauważono w mediach społecznościowych, ma szansę na szybkie zostanie pożeraczem nastoletnich serc.

Embed from Getty Images

24 lutego Harry i Meghan helikopterem udali się w góry Atlas, do wioski Asni, gdzie poświęcili chwilę tematowi edukacji dziewcząt w Maroku. Jak podał Pałac Kensington, 70% kobiet żyjących w tym kraju nie potrafi czytać ani pisać. Spotkali się tam z podopiecznymi organizacji Education For All, która działa w tym właśnie obszarze. Dba m.in. o to, aby dziewczęta mieszkały wystarczająco blisko szkół i mogły się uczyć. Harry i Meghan zobaczyli jak wyglądają klasy, w których odbywają się lekcje oraz dormitoria, w których dziewczęta śpią. Obejrzeli też mecz rozgrywany przez uczniów. Przy okazji księżna miała okazję zaprezentować swój francuski, którym, jak chyba spora część obywateli USA, włada całkiem nieźle. 

Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images

W Asni zrobiono Meghan tatuaż henną, który tradycyjnie wykonuje się kobietom w ciąży. A jeśli już w temacie Baby Sussex jesteśmy, to warto wspomnieć, że w pewnym momencie programu jedna z kobiet pogratulowała Meghan błogosławionego stanu, na co Harry udał zdumienie i zapytał swoją żonę, czy rzeczywiście jest w ciąży. Ta podchwyciwszy jego żart, wykrzyknęła: niespodzianka! To jednak nie był koniec - niezrażony Harry ciągnął dalej i zagaił: czy to moje dziecko? Reakcją Meghan było uprzejme wybuchnięcie śmiechem i uspokajające poklepanie męża po kolanie. 

Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images

Po południu książę i księżna Sussex uczestniczyli w przyjęciu u ambasadora Wielkiej Brytanii w Maroku. Zostali powitani m.in. przez jego dzieci. W rezydencji spotkali przedstawicieli wojska, biznesu i innych sektorów marokańskiej gospodarki. 

Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images

25 lutego Harry i Meghan udali się do Royal Equestrian Club w Rabacie. Mieli tam okazję przekonać się jak hipoterapia pomaga niepełnosprawnym dzieciom i osobom z problemami natury psychicznej. Spotkali się tam zarówno z dziećmi korzystającymi z terapii, jak i pracownikami klubu. Później para wzięła udział we wspólnym gotowaniu z młodzieżą z trudnych środowisk pod czujnym okiem znanego marokańskiego kucharza, Mohy. 

Embed from Getty Images
Embed from Getty Images
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images

Następnie para udała się do Ogrodów Andaluzyjskich, aby spotkać młodych przedsiębiorców społecznych. Spotkali też lokalnych rzemieślników, którzy pokazali im niektóre ze swoich dzieł. 

Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images
Embed from Getty Images
Embed from Getty Images

Wieczorem para książęca wzięła udział w spotkaniu z królem Maroka, Mohammedem VI. Harry i Meghan widzieli się też z jego siostrami i, ponownie, z synem. 

Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images 
Embed from Getty Images 

I na tym zakończyła się ich wizyta w Maroku. Pozostaje nam chyba czekać na kolejną :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Pięć po piątej , Blogger