23 grudnia

Domniemane konflikty księżnej Meghan


Ostatnio bardzo dużo słyszy się o tym, że świeżo upieczona księżna jest skłócona - a to z Kate, a to z królową, a to z asystentkami, a to z tym i z tamtym też. Ile jest w tym prawdy? Trudno powiedzieć, ale media nie przestają drążyć tego tematu. 


Łamanie protokołu

Jeśli pominiemy głośną aferę z rodziną Meghan i jej ślubem w roli głównej, początków konfliktu należy chyba upatrywać w sprawie łamania protokołu przez księżnę Sussex, co zarzuca się jej dość regularnie. Dziennikarze ciągle wynajdują nowe przykłady niesubordynacji Meghan w tym względzie, niekiedy tak absurdalne, że aż śmieszne, ale jako że Brytyjska Rodzina Królewska znana jest ze swojego konserwatyzmu, nawet takie drobnostki mogą kłuć po oczach jej członków. Niezadowolenie wydaje się tym większe, że wcale nie tak dawno temu Wielka Brytania miała już księżnę, której postępki nieco wymknęły się spod kontroli, co było przyczyną jednego z największych kryzysów w historii brytyjskiej monarchii w nowej, bardzo medialnej, erze. 

Getty Images

Cambridge vs. Sussex

Dowiedzieliśmy się również, że książę i księżna Sussex planują wyprowadzkę z Pałacu Kensington, który dzielili m.in. z Williamem i Kate, co szybko przekształciło się w burzę pod tytułem "księżne się nie lubią". Podobno żona księcia Cambridge miała zostać doprowadzona do płaczu przez nową członkinię Brytyjskiej Rodziny Królewskiej, ponoć jest o nią zazdrosna, donoszono wreszcie o jakimś starciu pomiędzy Meghan i Williamem, a także pomiędzy Williamem i Harry'm. Efektem tego wszystkiego miała być decyzja księcia i księżnej Cambridge o spędzeniu tegorocznych świąt z rodzicami Kate. Tych ostatnich rewelacji nie brałabym akurat zbyt poważnie, zważywszy na fakt, że William i jego żona zwykle starają się bardzo sprawiedliwie dzielić swój czas pomiędzy obie rodziny i to nie byłyby ich pierwsze święta spędzone z Middletonami. 

Uciekający pracownicy

W międzyczasie pojawiły się informacje, że księżna Sussex posunęła się nieco za daleko pojawiając się na gali British Fashion Awards w roli wręczającej jedną z nagród, na dodatek ubrana w kolejną nietrafioną z punktu widzenia protokołu królewskiego sukienkę. Media donosiły, że Pałac Buckingham próbował usunąć jej zdjęcia z tej imprezy z kilku portali. Wydaje mi się to jednak co najmniej dziwne, bo zdjęcia z uroczystości bez problemu można zobaczyć chociażby na oficjalnym koncie Pałacu Kensington na Instagramie. Oliwy do ognia dolewa się za sprawą asystentek i innych pracowników królewskich posiadłości, którzy podobno niemal masowo odchodzą z pracy. Bardzo możliwe, że jest to zwykły przypadek, ale media nigdy nie odpuściłyby sobie możliwości zrzucenia tego na konto nowej księżnej. O czymś w końcu trzeba pisać, prawda? 

Podsumowując: wiemy, że nic nie wiemy. A co wy myślicie na ten temat? Jest coś na rzeczy czy może to wymysł mediów? 


Copyright © 2016 Pięć po piątej , Blogger