24 stycznia

Good Save The Queen, czyli rzecz o Elżbiecie II

Królowa Elżbieta II, jak większość członków rodzin królewskich, ma więcej imion niż potrzebuje. Oficjalnie jest więc Elżbietą Aleksandrą Marią, najstarszym dzieckiem króla Jerzego VI i jego żony, Elżbiety Bowes-Lyon.

Księżniczka Elżbieta w dzieciństwie, obok jej młodsza siostra i matka 
Urodziła się 21 kwietnia 1926 roku na Bruton Street w Londynie jako córka księcia Yorku, a nie księcia Walii, co oznaczało, że raczej nie spodziewano się wtedy, że może kiedyś zostać królową. Po pierwsze, jak już przed chwilą wspomniałam, nie była dzieckiem bezpośredniego następcy króla Jerzego V, a po drugie była kobietą – wystarczyło więc, żeby jej ojciec doczekał się syna, a dziedziczyłby on przed swoją siostrą. Jak się jednak okazało, w życiu rodziny królewskiej pojawiła się niejaka Wallis Simpson, która usunęła pierwszą ze wspomnianych przeszkód dzielących Elżbietę od tronu, a ówczesny książę Yorku nigdy nie doczekał się syna.

Księżniczka Elżbieta z siostrą, księżniczką Małgorzatą
Przyszła królowa w dzieciństwie przez swoją rodzinę nazywana była Lilibet. Ponoć już wtedy odznaczała się grzecznością, dużym poczuciem obowiązku oraz przekonaniem o swojej wyjątkowości. Była wychowywana z dala od rówieśników, co wówczas dla dzieci z jej statusem było czymś zupełnie normalnym. Uczyła się tylko wybranych przez rodziców przedmiotów, czego w późniejszym czasie żałowała, bo jak sama kiedyś stwierdziła, w pewnym momencie zorientowała się, że nie rozumie o czym rozmawiają ludzie wokół niej.

Elżbieta miała zaledwie 10 lat kiedy została następczynią tronu. Jej ojciec wstąpił na niego po abdykacji swojego starszego brata, co automatycznie postawiło młodziutką księżniczkę w roli, której się nie spodziewała, ale która bardzo ją podekscytowała. Jej młodsza siostra, Małgorzata, miała ponoć wykazać się większą rezerwą co do „zaszczytu” jakiego dostąpiła Elżbieta i nazwać ją biedactwem, przewidując, że życie siostry nie będzie tak różowe, jak je sobie wyobrażała sama zainteresowana.
Pod koniec wojny udało się Lilibet namówić swojego ojca do pomysłu wstąpienia przez nią do wojska. Mimo początkowej niechęci króla Jerzego VI do tego pomysłu, na początku 1945 roku księżniczka dołączyła ostatecznie do Women’s Auxiliary Territorial Service i otrzymała legitymację numer 230873 oraz stopień podporucznika. Po przeszkoleniu na kierowcę i mechanika samochodowego uzyskała stopień kapitana. W praktyce następczyni tronu nigdy raczej nie groziło żadne wielkie niebezpieczeństwo i tę jej przygodę traktuje się dzisiaj z lekkim przymrużeniem oka. Tylko media co i rusz przypominają sobie o tym, że królowa potrafi samodzielnie naprawić samochód. To przecież tak dobrze brzmi.

Księżniczka Elżbieta w dniu swojego ślubu
Swojego przyszłego męża poznała właściwie jeszcze jako dziecko. Był jej kuzynem i został kiedyś oddelegowany do oprowadzenia Elżbiety i jej siostry, Małgorzaty, po Akademii Marynarki w Dartmouth. Wywarł takie wrażenie na młodej księżniczce, że ponoć zakochała się w nim w momencie, w którym go zobaczyła i mimo że jej rodzice byli mu przeciwni, doprowadziła do ślubu z nim. Wyszła za mąż w Opactwie Westministerskim w listopadzie 1947 roku w wieku 21 lat. Wkrótce po tym wyjechała razem z mężem na Maltę, gdzie mieszkali przez dwa lata, ponieważ Filip, wtedy już książę Edynburga, odbywał tam służbę wojskową. Niespełna rok po ślubie, 14 listopada 1948 roku przyszedł na świat obecny następca tronu, książę Karol, a dwa lata później, w sierpniu 1950 roku jego siostra, księżniczka Anna.


Elżbieta II w dniu swojej koronacji 
Elżbieta z czasem zaczęła przejmować coraz więcej obowiązków chorującego ojca. 6 lutego 1952 roku na raka gardła zmarł Jerzy VI. Księżniczka przebywała wtedy w Kenii i to właśnie tam dowiedziała się, że została królową. Na żałobę po ojcu nie było zbyt dużo czasu. Trzeba było wracać do kraju. Wcześniej jednak prywatny sekretarz ówczesnej księżniczki, Martin Charteris, zgodnie z protokołem zapytał ją, jakie wybiera imię, na co ona odpowiedziała, że Elżbieta.
Na oficjalną koronację czekała niemal półtorej roku, bo aż do 2 czerwca 1953 roku. Po tym wydarzeniu królowa i jej małżonek przeprowadzili się z Clarence House do Pałacu Buckingham, oficjalnej rezydencji panującego brytyjskiego monarchy. Ogłoszono również, że dzieci królewskiej pary będą nosić nazwisko Windsor, co nie spodobało się księciu Edynburga, który miał ponoć powiedzieć, że jako jedyny mężczyzna w Wielkiej Brytanii nie może dać nazwiska swojej rodzinie. Były to dość odważne słowa, zważywszy na fakt, że nazwisko księcia było, delikatnie mówiąc, sprawą dyskusyjną. Ostatecznie w 1960 roku zdecydowano, że dzieci Elżbiety i Filipa będą nosiły podwójne nazwisko: Mountbatten-Windsor, z wyjątkiem bezpośredniego następcy tronu, czyli, mówiąc wprost, księcia Karola. Ten jednak zdecydował, że podobnie jak jego rodzeństwo, też będzie używał nazwiska ojca.

Pierwsza rodzina - Książę Filip, książę Andrzej, książę Edward, królowa Elżbieta II, książę Karol i księżniczka Anna
W tym samym roku królowa urodziła swoje trzecie dziecko i zarazem drugiego syna, Andrzeja, a cztery lata później, w 1964 roku kolejnego, Edwarda. W tamtym czasie miała już za sobą rządy czterech premierów: Winstona Churchilla, Anthony’ego Edena, Harolda Macmillana oraz Aleca Douglasa-Home’a, a także okazję do poznania wielu znamienitych osobistości, m.in. prezydenta Johna F. Kennedy’ego i jego żony, Jackie.

Królowa Elżbieta i książę Filip w towarzystwie papieża, Jana Pawła II
Już wtedy królowa uważana była za odważną i zdeterminowaną. Udowodniła to podczas swojej podróży do Ghany, kiedy odmówiła trzymania się na dystans od prezydenta Nkrumaha, który mógł być celem ataków, a także podczas dorocznej imprezy Trooping The Colour w 1981 roku, kiedy to w jej kierunku oddano strzały ślepymi nabojami, a ona mimo to bez przysłowiowego mrugnięcia okiem kontynuowała wypełnianie swoich obowiązków.
W tym samym roku jej syn i następca, książę Karol, poślubił Dianę Spencer, do czego mieli go ponoć zmusić rodzice. W późniejszym czasie stało się to dla królowej przyczyną niemałego kryzysu wizerunkowego. Wcześniej jednak królowa miała okazję do poznania kolejnych premierów, Harolda Wilsona, Edwarda Heatha, Jamesa Callaghana i przede wszystkim żelazną damę, Margaret Thatcher, a także kolejne osobistości, m.in. prezydenta Ronalda Reagana czy papieża Jana Pawła II.
Królowa Elżbieta z poddanymi krótko po śmierci księżnej Diany
Na początku lat 90. kryzysem w związku następcy tronu i księżnej Diany żył już cały świat. Ponadto dwór musiał przełknąć też rozwód księżniczki Anny oraz nieudane małżeństwo księcia Andrzeja. Wydawało się, że rodzina królewska przeżywa kiepskie chwile, które na dodatek wcale nie miały szybko dobiec końca. Karol rozwiódł się z Dianą, a brukowce zaczęły ścigać księżnę Walii i z zapartym tchem śledzić wszystkie jej poczynania. Najgorsze miało dopiero nadejść. Diana zginęła w wypadku samochodowym ostatniego dnia sierpnia 1997 roku, a to rozpętało prawdziwe piekło. Naród zarzucał królowej, że wcale nie żałuje byłej synowej i że nie zachowuje się właściwie. Ponoć premier i królewscy doradcy musieli niemal siłą zmusić Elżbietę do podjęcia kroków mających na celu poprawienie jej notowań u opinii publicznej.

Królowa Elżbieta II
Ostatecznie sprawa z Dianą nie zaważyła na jej popularności i dzisiaj większość Brytyjczyków nie wyobraża sobie, aby ich kraj nie był monarchią konstytucyjną. Królowa cieszy się wielkim szacunkiem, mimo kilku odstępstw, na które musiała pójść w związku z okolicznościami i zmieniającymi się czasami. Niechętnie, ale w końcu zezwoliła księciu Karolowi na poślubienie jego wieloletniej miłości, Camilli Parker-Bowles, zgodziła się też na ślub księcia Williama z Kate, kobietą z ludu oraz na to, aby książę Harry poślubił amerykańską rozwódkę. Zważywszy na fakt, że sama wstąpiła na tron po aferze związanej właśnie z chęcią poślubienia przez jej wuja, następcę tronu, amerykańskiej rozwódki, jest to duży krok w historii brytyjskiej rodziny królewskiej. Co będzie dalej? Zobaczymy.
PS Oryginalnie ten tekst ukazał się w sieci 15 stycznia 2018 roku, ale w związku z przeniesieniem bloga na inną platformę, tutaj ukazuje się w pakiecie, tego samego dnia co kilka innych.
Źródła zdjęć: kobieta.wp.pl, gazeta.pl, express.co.uk, viva.pl, royal-fans.com, atilla.pl, wyborcza.pl

Copyright © 2016 Pięć po piątej , Blogger